sprzedam auto powypadkowe
Sprzedam auto powypadkowe, zakrzyknął znakomicie wyzyskując cała okazałą siła swojego rozkosznego gardła, dumny Maestro. Było to na środku dostojnego gruntu, na którym ustawione były gęste imponujące samochody, a obok nich mnożyli się handlarze i sprzedawcy. Sprzedam auto powypadkowe, krzyknął jeszcze raz ile tylko miał sił w swoim rozkosznym gardle ten wspaniały człowiek. I tym razem nie przerwał on rutyny giełdowej, swoim cudownym okrzykiem, ludzie wciąż go przemijali jakby całkowicie nie wykrywając jego osoby ani tym więcej jego zachwycającego wozu. Przez krótki moment napadła go dziwna myśl, że może wcale go tam nie ma. Może po drodze gdy pędził swoim okazałym samochodem miał wypadek i został po nim tylko duch. To by wyjaśniało dlaczego inni nie widzą jego i jego fenomenalnego samochodu i nie słyszą jego idealnych okrzyków. Postanowił nie czekać dłużej i by sprawdzić swoje przypuszczenia rzucił się na jednego z mijających go przechodniów.